right

Nasze artykuły

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, styczeń 2015.

Na podpis Prezydenta RP czeka znowelizowana przez Parlament ustawa Prawo farmaceutyczne. Prosiłbym o wyjaśnienie, jakie zmiany ona wprowadza?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Długoterminowe recepty?"

Gazeta Farmaceutyczna, grudzień 2014.

Przychodzą do mojej apteki pacjenci z receptami na leki zaordynowane na 4, a nawet 5 miesięcy. Śledzę rozporządzenia ministerialne i wiem, że lekarz dzisiaj może wystawić receptę na leki nawet na rok. Jak należy interpretować rozporządzenie dopuszczające wystawienie recept do realizacji na tak długi okres w sytuacji, kiedy apteka dość często dysponuje lekami o krótkich terminach ważności?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Reklama czy informacja?"

Gazeta Farmaceutyczna, listopad 2014.

Zgodnie z art. 94 a ust.1 ustawy z 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne zabroniona jest reklama aptek i punktów aptecznych oraz ich działalności.
Nie stanowi reklamy informacja o lokalizacji i godzinach pracy apteki lub punktu aptecznego. Jednakże jakiś czas temu na ulicach mojej miejscowości pojawiły się dziewczyny w białych fartuchach rozdające przechodniom ulotki informujące o otwarciu nowej apteki. Ulotka zawiera informację o adresie, mapkę, godziny otwarcia oraz logo apteki. Czy taka forma informowania – bądź, co bądź – reklama apteki - nie stanowi naruszenia przepisów?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Jak budować wizerunek doradcy, a nie sprzedawcy?"

www.farmacjapraktyczna.pl, październik 2014.

Rola farmaceutów w aptece bywa często niewłaściwie postrzegana, zarówno przez nich samych, jak i pacjentów. Wszechobecna konkurencja, ekspansja rynkowa, coraz większa świadomość konsumentów, jakimi są pacjenci, ale również ograniczenia wynikające z przepisów dotyczących promocji/reklamy w aptekach, sprawiają, że rola farmaceuty jest dzisiaj kluczowa dla osiągnięcia satysfakcji pacjentów oraz właściwego funkcjonowania apteki.
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, wrzesień 2014.

Jestem magistrem farmacji i od 15. lat prowadzę, będąc kierownikiem, własną aptekę w małej miejscowości na Podkarpaciu. Miejscowość jest mała, ale aptek funkcjonuje w niej 7, w tym 2 sieciowe. Aktualnie zatrudniam 3. techników farmacji. Jeszcze trzy lata temu stać mnie było na czasowe zatrudnienie dodatkowego magistra. Obecnie, niestety nie. Moja apteka zarabia na personel i skromny zysk jedynie w sezonie letnim i to tylko wówczas, kiedy dopisuje pogoda. Jak tak dalej pójdzie będę zmuszony aptekę zamknąć ze względów finansowych. I tak jestem już zadłużony. W związku z powyższym chciałem prosić o informacje, jakie działania marketingowe mogę podjąć, aby moją aptekę wyróżnić spośród pozostałych? Czym zachęcić pacjentów, aby zechcieli właśnie u mnie zaopatrywać się w leki? Oczywiście chodzi mi o działania zgodne z obowiązującym prawem.
Przeczytaj cały artykuł.

"Czy masz odwagę zwrócić uwagę?"

www.radiomerkury.pl, sierpień 2014.

Jak wyegzekwować obowiązki od nastoletniego dziecka? Jak zwrócić uwagę rowerzyście, który rozjeżdża nas na chodniku? Jak poprosić w pociągu współpasażera, żeby skończył długą i głośną rozmowę przez telefon? Jeśli coś nam przeszkadza, to w jaki sposób zwracamy innym uwagę?
Przeczytaj cały artykuł i odsłuchaj nagrań z naszymi komentarzami:
- Dawid Matyja, trener umiejętności komunikowania: o zwracaniu uwagi
- Dawid Matyja: oddzielmy emocje od informacji

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, lipiec-sierpień 2014.

Obecnie większość pracowników polskich aptek stanowią technicy farmacji. Wykonują oni różne czynności w aptece, praktycznie również doradzają pacjentom na temat potrzeb lekowych i zakupionych leków, udzielając różnych informacji, często na pograniczu doradztwa farmaceutycznego. Tymczasem ustawa Prawo farmaceutyczne w art. 91 opisuje obowiązki techników farmacji, polegające na wykonywaniu w aptece czynności fachowych: sporządzanie, wytwarzanie, wydawanie produktów leczniczych i wyrobów medycznych (z wyjątkami).
Czy wobec tego udzielanie przez technika farmacji informacji o lekach i wyrobach medycznych stoi w sprzeczności z ustawą? Pragnę podkreślić, że tylko magister farmacji ma ustawowy obowiązek doszkalania się w ramach szkolenia ustawicznego i innych fachowych kursów, więc informacje udzielone przez niego są z pewnością bardziej miarodajne, aktualne i zdecydowanie cenniejsze, niż udzielone przez technika farmaceutycznego.
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, czerwiec 2014.

Jakie kroki należy przedsięwziąć, aby założyć grupę zakupową.
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, maj2014.

Jak założyć grupę zakupową? Prowadzę aptekę w średniej wielkości mieście, gdzie takich indywidualnych placówek jak moja jest sporo. Jakie są rodzaje grup zakupowych i na jakich zasadach działają? Jakie kroki powinienem podjąć, aby powołać do życia taką grupę? Czy w tym celu powinienem zaangażować prawnika? Jakie przepisy tego rodzaju sprawy regulują?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, kwiecień 2014.

Coraz trudniej prowadzić własną aptekę. Czy rozwiązaniem narastających problemów może być tzw. franczyza? Jakie trzeba spełnić warunki, aby "przebranżowić" aptekę z indywidualnej na franczyzową? Czy otrzymam gwarancje, że będę mógł we franczyzowej aptece dalej pracować?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, marzec 2014.

W obrocie aptecznym znajduje się kilka leków złożonych, które oprócz innych substancji, zawierają w swoim składzie alkaloid kodeinę. Należy ona do tzw. substancji odurzających (grupa II-N), zatem jej wydawanie z apteki podlega szczególnym regulacjom.
Jedną z nich jest ustawa Prawo farmaceutyczne, które w art. 91 pkt. 1 określa, iż technikowi farmaceutycznemu zabronione jest wydawanie z apteki m.in. substancji odurzających.
Zatem czy apteka łamie prawo, skoro powszechne jest wydawanie pacjentom przez techników farmacji preparatów zawierających w swym składzie kodeinę?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, luty 2014.

Farmaceuta wydający lek ma obowiązek zaproponować pacjentowi tańszy odpowiednik. W jaki sposób należy wyliczyć jego cenę w stosunku do oryginału, aby pacjent faktycznie zapłacił mniej, a apteka nie miała kłopotów z NFZ z powodu źle wyliczonej ceny?
Proszę o konkretne przykłady z wyliczeniami.
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, styczeń 2014.

W Ustawie o Izbach Aptekarskich art.2a wymienia szereg usług farmaceutycznych, które są związane z wykonywaniem zawodu farmaceuty. Poza oczywistymi, artykuł precyzuje tak istotne kwestie, jak udzielanie informacji i porad o produktach leczniczych (pkt. 6) oraz sprawowanie opieki farmaceutycznej (pkt. 7). Czy wobec powyższego aptekarz ma prawo zmierzyć pacjentowi ciśnienie krwi, bądź poziom cukru we krwi? Czy wystawiony w aptece ciśnieniomierz nie wykracza poza ustawowe usługi i nie jest powodem do nałożenia przez inspekcję farmaceutyczną kary dla apteki?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, grudzień 2013.

Jestem świeżo upieczonym magistrem farmacji, po ukończonym stażu aptecznym. Otrzymałem właśnie etat i od października pracuję w pełnym wymiarze godzin na uczelni, którą ukończyłem. Dodatkowo dorabiam w aptece.
Czy praca w aptece, gdzie mam stałe zlecenie, liczy mi się do utrzymania prawa do wykonywania zawodu aptekarza?
Wiem, że 5 lat przerwy w pracy farmaceuty w aptece skutkuje utratą tego prawa. Czy 4-5 godzin pracy tygodniowo wystarczy abym mógł, za kilka lat, pracować w aptece na pełnym etacie?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, listopad 2013.

Prowadzę rodzinną aptekę na Mazurach. W sezonie nie uskarżam się na brak pacjentów, ale zdarza się, że przyjezdni proszą mnie o wydanie choćby blistra leku z kategorii Rp, którego im w czasie urlopu zabrakło, a konieczny jest np. z powodu leczenia nadciśnienia. W jakich przypadkach mogę spełnić ich prośby i wystawić receptę farmaceutyczną?
A kiedy muszę odmówić? Czy taką receptę może wystawić technik farmacji? Czy przy wystawianiu recepty farmaceutycznej mogę uwzględnić refundację leku i nie obciążać pacjenta 100-proc. ceną?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"To koniec samodzielnych aptek w Polsce? W siłę rosną sieciówki."

www.gazetaprawna.pl, listopad 2013.

Coraz więcej farmaceutów decyduje się na sprzedaż aptek. Kupujących jest jednak niewielu, a ceny w ciągu ostatnich lat ostro poleciały w dół.
Przeczytaj cały artykuł.

"Teoria bez praktyki”

TYDZIEŃ Lubuski, 25 października 2013.

Uczą, czym jest strategia – sami jej nie określając. Prowadzą wykłady na temat marketingu – nigdy nie biorąc udziału w poważniejszych kampaniach. To tylko niektóre zarzuty wobec wykładowców polskich uczelni. (…)
Przeczytaj cały artykuł.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, październik 2013.

Ostatnio przeczytałam w „Gazecie Wyborczej” artykuł o uzależnieniu uczniów od niektórych leków, które można bez recepty kupić w aptece. Apteka, w której pracuję, mieści się tuż obok szkoły podstawowej i gimnazjum. Starsze dzieciaki często w czasie roku szkolnego do niej zaglądają. Już teraz obserwuję wzrost sprzedaży leków na przeziębienie, w tym przede wszystkim na katar. Gimnazjaliści kupują zazwyczaj po 2 opakowania Sudafedu. Teraz, kiedy wiem, do jakich celów ten lek może być wykorzystywany, nie wiem jak mam się zachować. Czy odmówić 14-latkowi sprzedaży, czy poprosić, aby po lek przyszła dorosła osoba? Co na ten temat mówi prawo? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, wrzesień 2013.

Po raz pierwszy od kilkunastu lat półki w mojej aptece świecą pustkami. Samej mi smutno patrzeć na te „pustostany”, ale co robić. Nie mogę przecież gromadząc zapasy narażać mojej i tak biedniejącej apteki na kompletne bankructwo. Już dziś prawie każdą receptę realizuję z dziennym opóźnieniem. A co będzie w przyszłym roku, kiedy marża hurtowa ulegnie dalszemu obniżeniu, a już dziś hurtownia zapowiada, że będzie dostarczała zamówione leki tylko 2 razy w tygodniu. Jak moi pracownicy (zatrudniam dwóch techników i jednego magistra farmacji) powinni o takich opóźnieniach informować pacjentów? Chciałabym już dziś się przygotować do awaryjnych sytuacji, których – nie ma co ukrywać – osobiście bardzo się obawiam. Już i tak wielu moich stałych klientów korzysta z usług najbliższej apteki sieciowej, w której recepty realizuje się od ręki. Boję się stracić kolejnych. mgr farm. (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, lipiec-sierpień 2013.

Prowadzę od kilkunastu lat aptekę rodzinną. Z każdym rokiem mam gorszą sytuację finansową. Spotykając się z koleżankami słyszę podobne narzekania. Hurtownie, które mamiły przez lata, że najważniejsze są dla nich tylko tradycyjne – rodzinne apteki, odwróciły się od nas. Dzisiaj interesują je przede wszystkim sieciówki, one otrzymują wyższe rabaty i dłuższe terminy płatności. Szukając jakiegoś rozwiązania przystąpiłam do jednej z grup zakupowych. Poza dodatkowymi kosztami, nie widzę jednak korzyści. Czy są może jakieś inne sprawdzone rozwiązania, przykłady tradycyjnych aptek, które sobie jednak radzą na tym trudnym rynku aptekarskim? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, czerwiec 2013.

Od niedawna jestem właścicielką apteki. Nie jestem farmaceutką. Zatrudniam 2 magistrów farmacji – w tym kierownika apteki i 4 techników farmaceutycznych. Codziennie przy dwu okienkach dyżuruje na zmiany 4 techników, a na zapleczu jeden magister. Codziennie też w mojej aptece w określonych godzinach pracuje pani magister farmacji, która pełni funkcję kierownika. Przy okienkach na zmiany pracują wyłącznie technicy. Często pytają ich pacjenci o wskazanie suplementu czy leku OTC na konkretne dolegliwości. Proszą o poradę, co brać w przypadku bólu brzucha, biegunki czy przeziębienia lub nagłej wysypki. „Moi” technicy (to panie) są doświadczonymi pracownikami z prawie 20-letnim stażem. Znakomicie sobie radzą w nawet najtrudniejszych sytuacjach w aptece. Nie jestem jednak pewna czy zgodnie z prawem mogą udzielać takich odpowiedzi. I do czego poza realizacją recepty lub sprzedażą konkretnego leku czy suplementu mają tak naprawdę prawo. No i wreszcie, jak powinny się zachować w sytuacji, kiedy pacjent prosi je o radę? Czy w każdym przypadku powinny prosić z zaplecza magistra? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, maj 2013.

Od lat prowadzę własną aptekę. I nie przypominam sobie, aby osoby zaopatrujące się w leki w mojej aptece zachowywały się tak jak dzisiaj. Ostatnio jedna z moich pracownic, magister farmacji, nie wytrzymała nerwowo i popłakała się na oczach kolejki oczekujących pacjentów. Są oni nie tyle niegrzeczni w stosunku do obsługujących ich farmaceutów, ile agresywni i to w takim stopniu, że zaczynam się obawiać, czy aby nie zaczną demolować apteki. Wyjaśniam przy tym, że głównym powodem do awantur są coraz wyższe ceny leków, recepty na leki refundowane wystawiane na 100 procent i konieczność czekania na pożądany lek nieraz dwa, i trzy dni. Jak powinnyśmy się zachowywać w stosunku do awanturujących się, często starszych pacjentów? Czy do tych najbardziej krewkich powinnam wzywać policję? I jaki to może mieć wpływ na wizerunek apteki? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, kwiecień 2013.

Prowadzę aptekę od lat. Mieści się ona na głównej ulicy miasta, w którym od urodzenia mieszkam. W poprzednich latach w związku z rosnącą konkurencją bardzo się starałam, aby okna wystawowe mojej apteki wyróżniały się na tle innych. Teraz świecą pustką, a ponieważ są duże i widać jak na dłoni, co się dzieje w aptece. Przed wejściem w życie ustawy refundacyjnej wiedziałam jak zgodnie z prawem mogę promować moją aptekę. Teraz nie wiem. Czy apteka może prowadzić porady dietetyczne i dermokosmetyczne? Czy pacjenci mogą w aptece korzystać z wagi i pomiaru ciśnienia? I, co nie jest bez znaczenia, czy mogę wewnątrz apteki postawić tablice z plakatami informującymi, jakich dodatkowych usług pacjent może oczekiwać w aptece? Zaznaczam raz jeszcze, okna wystawowe w mojej aptece są na tyle duże, że plakaty będą widoczne z ulicy. (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, marzec 2013.

Rozmawiałam ostatnio z kilkoma koleżankami farmaceutkami, właścicielkami aptek w moim mieście. Zastanawiałyśmy się, jak zorganizować tzw. grupę zakupową. Chciałybyśmy dokonywać w hurtowniach, z którymi stale współpracujemy, wspólnych zakupów, aby ograniczyć koszty. Apteki sieciowe radzą sobie finansowo, dlatego dobrze, że kupują duże ilości leków OTC i suplementów diety w zróżnicowanym asortymencie i w związku z tym płacą za nie zdecydowanie mniej. My, aptekarze indywidualni, zamawiamy w hurtowni coraz mniej i w związku z tym – płacimy za dostawy coraz więcej. Czy obecne prawo pozwala na tworzenie przez indywidualne apteki grup zakupowych? Jakie kroki należy podjąć, aby taką grupę złożoną z kilku lub kilkunastu indywidualnych aptek powołać do działania? Czy jedna apteka, wytypowana z grupy zakupowej, mogłaby zamówione preparaty kierować od siebie do pozostałych aptek, wchodzących w skład grupy? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, luty 2013.

Od niedawna mamy nową kierowniczkę apteki. I w naszej aptece nie da się już normalnie pracować. Nowa pani kierownik nie mówi, a krzyczy, nie informuje, a wymyśla, dzienny obrót jest dla niej absolutnym priorytetem. Urządza nam awantury, kiedy staramy się doradzać pacjentom, uważa bowiem, że jest to czas stracony. Fatalna atmosfera odbija się na jakości pracy. Jesteśmy coraz bardziej zestresowani. Co w tej sytuacji robić? Czy powinniśmy zawiadomić o tym właściciela apteki, który jest kuzynem nowej pani kierownik? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, styczeń 2013.

Do 2011 roku udzielałam pacjentom bonifikaty na leki refundowane. Bonifikaty polegały na obniżeniu ostatecznej kwoty do zapłaty. Mój księgowy uważał, że udzielone bonifikaty nie pomniejszają obrotu do opodatkowania. Niedawno jednak usłyszałam, że mój księgowy nieprawidłowo zinterpretował przepisy. Proszę, więc o odpowiedź czy bonifikata pomniejsza podatki? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, grudzień 2012.

Droga redakcjo! Jestem magistrem farmacji i mam własną aptekę zaledwie od połowy lipca tego roku. W tym czasie moja placówka była kontrolowana przez miejscowy sanepid, Wojewódzki Inspektorat Farmaceutyczny, Państwową Inspekcję Pracy, a teraz gościmy dwie miłe panie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Jak w tej sytuacji pracować? Czy apteka jest dla pacjenta, czy po to, aby permanentnie kontrolować jej działalność? Co na ten temat mówią przepisy? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, listopad 2012.

Chciałabym się dowiedzieć – co zrobić z lekami w przypadku likwidacji apteki? Czy należy je przechować, czy też może je przesunąć do drugiej apteki? I kiedy informację o likwidacji apteki należy przekazać do WIFu? (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Aptekarze pytają"

Gazeta Farmaceutyczna, październik 2012.

Od dłuższego już czasu mam problem, z którym trudno jest mi się uporać, a mianowicie: jak mam odpowiadać i jak reagować, aby nie zniechęcić do siebie pacjentów, którzy pytają, co chwila – „ile ten lek kosztuje?” i „dlaczego tak drogo?”. (…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Sekrety negocjacji"

Tydzień lubuski, październik 2012.

W koncepcji Rogera Dawsona, najlepszego negocjatora Ameryki, negocjacje przypominają szachy(…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Główne problemy"

Gazeta Farmaceutyczna, wrzesień 2012.

Od stycznia moja apteka boryka się z coraz większymi problemami. Głównie finansowymi. Najbliższa konkurencja - apteka sieciowa, radzi sobie całkiem nieźle. Pacjentów jej nie ubyło – bo prowadzi tzw. opiekę farmaceutyczną oferując punkty, za które po kolejnych zakupach daje prezenty i obniża ceny. Ja, właścicielka indywidualna, mam poważne obawy czy w świetle nowej ustawy refundacyjnej można w ten sposób promować swoją placówkę(…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Eksperci wyjaśniają"

Gazeta Farmaceutyczna, lipiec-sierpień 2012.

(…)W obliczu nieustannie pojawiających się zmian oraz wynikających z nich trudności koniecznością staje się samokształcenie właścicieli, kierowników oraz pozostałych pracowników aptek(…)
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Małe apteki też mogą być konkurencyjne"

Pulsu Biznesu, dodatek "Farmacja", 27 października 2010.

W ostatnich latach ekspansja aptekarskich sieci doprowadziła do upadłości wiele niezależnych małych aptek. Jak można temu zapobiec?
Przeczytaj cały artykuł w formacie pdf.

"Lubuskie? A gdzie jest i co to za region"

Autor: Dagmara Ostrowska
Gazeta Lubuska 31 maja 2009.

Dni województwa podobały się mieszkańcom, ale czy na pewno przysłużyły się promocji regionu. Tu opinie są podzielone.

(…)- Gdy słyszę "lubuski” pierwszym skojarzeniem jest... żużel - mówi Grzegorz Dryjański, specjalizujący się w kształtowaniu wizerunków, przede wszystkim polityków. - Teraz jeszcze z serialem 39,5. Problemem waszego regionu jest to, że nie macie liderów, osobowości. Nie macie także wyrazistych polityków. Próby akcentowania interesów regionu dostrzegam w Nowej Soli. (…).

"Przykład zrealizowanego szkolenia"

Gazeta Wyborcza, 6-7 grudnia 2008.

Co interesuje aptekarza

Pierwszy w Polsce projekt szkoleniowy dofinansowany z EFS, skierowany do właścicieli i pracowników aptek, okazał się strzałem w dziesiątkę. Ze szkoleń skorzystało przeszło 100 osób więcej niż zakładano.
Pomysłodawcą i liderem projektu "Akademia aptekarza, czyli nowoczesne metody zarządzania apteką" jest Instytut Projektów Personalnych (IPP) - firma szkoleniowo-doradcza... Przeczytaj cały artykuł (pdf).

"Aptekarze chcą studiować"

Autor: Marta Markiewicz
Puls Farmacji, 24 października 2007.

Studia podyplomowe cieszą się coraz większą popularnością. Szukających wiedzy o zarządzaniu i marketingu farmaceutów nie odstrasza wysoka cena szkoleń.

(...) "Kończąc farmację 15 lat temu, nie miałam styczności z przedmiotami tak istotnymi we współczesnym biznesie, jak choćby techniki sprzedaży czy też kontakty interpersonalne" - mówi Justyna Kiedrowska z apteki w miejcowości Nędza na Śląsku. Zdecydowała się więc na uczestnictwo w kursach w ramach cyklu "Akademia aptekarza, czyli nowoczesne metody zarządzania apteką". (...) Przeczytaj cały artykuł (pdf).

"Jak pozyskiwano dotacje w latach 2004-2006. Ranking najskuteczniejszych firm"

Autor: Redakcja
Fundusze Europejskie, marzec-kwiecień 2007.

IPP w czołówce Ogólnopolskiego Rankingu Firm Konsultingowych opracowanym przez czasopismo Fundusze Europejskie

Po raz trzeci publikujemy na naszych łamach ranking najskuteczniejszych firm konsultingowych i doradczych pozyskujących dla swoich klientów fundusze UE. Cezura czasowa nasunęła się sama: zakończony okres programowania 2004 - 2006. Przy przygotowaniu rankingu pod uwagę były brane dwa kryteria: ilość pozyskanych środków oraz ilość projektów zakwalifikowanych do dotacji. Ramy czasowe nasunęły się same, a mianowicie zakończony okres programowania 2004-2006. Zbyt duża ilość kryteriów utrudniałaby, naszym zdaniem, czytelne sporządzenie wyników. Co zmieniło się od ubiegłego roku? Czołowe firmy z ostatniego rankingu nadal trzymają się dobrze. Ujawniło się kilka nowych, dynamicznych firm. Nie sprawdza się przynajmniej na razie w Polsce model, że pozyskiwanie dotacji europejskich koncentruje się wyłącznie w największych firmach. Jest wiele mniejszych, prężnych, które doskonale radzą sobie na rynku. Są wreszcie pojedynczy doradcy, którzy przyciągają do siebie beneficjentów wysoką jakością i solidnością. Wielu z nich zdobywa już dla swoich klientów miliony zł.

Miło nam Państwa poinformować, że Instytut Projektów Personalnych zajął 15 miejsce w rankingu najskuteczniejszych firm doradczych w kategorii Dotacje na projekty szkoleniowe i edukacyjne. Kryterium klasyfikacji stanowiła wysokość przyznanej dotacji. W klasyfikacji na najskuteczniejsze firmy konsultingowe, które pozyskały w okresie 2004-2006 r. najwięcej dotacji unijnych ze środków SPO RZL, IPP znalazło się na 2 miejscu w Wielkopolsce.

Źródło: Fundusze Europejskie

"Podnoszenie kwalifikacji niewielkim kosztem"

Autor: Olga Gajda
Rzeczpospolita, 7 lipca 2006.

BLISKO 30 OFERT TANICH KURSÓW, W TYM JĘZYKOWYCH

Studia podyplomowe, szkolenia i kursy językowe mogą być nawet w 80 proc. sfinansowane ze środków unijnych i budżetowych.

Namiary na organizatorów dofinansowanej nauki znajdują się na stronie www.inwestycjawkadry.pl. Organizatorzy zostali wyłonieni w drodze konkursu przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Dzięki uzyskanemu dofinansowaniu oferują przedsiębiorcom tanią naukę. Jej koszt w przypadku właścicieli firm mikro, małych i średnich oraz ich pracowników wynosi najczęściej 20 proc. komercyjnych cen, a dla dużych przedsiębiorstw 40 proc. Taniej o połowę płaci się tylko za pracowników w gorszym położeniu (m.in. absolwentów, którzy długo nie mogli znaleźć pracy), ale nie wszyscy organizatorzy przewidują takie zniżki.

Kursy dla aptekarzy

(...)

Z kolei właściciele aptek albo ich pracownicy z zachodniej i środkowej Polski mogą wziąć udział w specjalnie dla nich przygotowanych szkoleniach. Jak opowiada jedna z uczestniczek (patrz komentarz), to nietypowe i bardzo pomocne zajęcia. Składają się w 70 proc. z warsztatów i scenek z życia wziętych. Za organizację szkoleń odpowiada Instytut Projektów Personalnych (lider projektu) i Wielkopolska Szkoła Biznesu przy Akademii Ekonomicznej w Poznaniu tel. (0-61) 875-41-91.

Do wyboru jest 6 modułów tematycznych realizowanych przez 2 dni:
- jak nie wpaść w sieci, czyli sztuka negocjacji z hurtowniami,
- czego uczą przedstawicieli handlowych, czyli jak skutecznie bronić się przed manipulacjami firm farmaceutycznych,
- zarządzanie finansami apteki; są to finanse dla niefinansistów,
- farmaceuta w roli sprzedawcy, konsultanta i doradcy,
- zarządzanie marketingowe w aptece,
- marketing wewnętrzny, czyli wszyscy pracownicy apteki decydują o jej sukcesie rynkowym.

Szkolenia prowadzone są w różnych miejscach w kraju. Organizatorzy gwarantują zakwaterowanie w hotelu z wyżywieniem. Nabór uczestników trwa cały czas. Są jeszcze wolne miejsca na zajęcia, które zaplanowano na 15 - 16 lipca. Opłaty za uczestnictwo dotychczas nie przekraczały 120 zł za jedno szkolenie, ale mogą (jest to uzależnione od miejsca kursu) wynieść nawet 160 zł.

Zdaniem uczestnika

Justyna Kiedrowska,
właścicielka apteki

Uczestniczyłam w wielu szkoleniach. Tematyka i sposób prowadzenia zajęć dofinansowanych ze środków unijnych zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie. Za niewielką opłatę (około 120 zł), stanowiącą jedynie 20 proc. komercyjnej ceny, dowiedziałam się ciekawych rzeczy, na przykład o zarządzaniu finansami apteki. Podczas branżowych szkoleń takie zagadnienia nie były poruszane, podobnie jak w trakcie studiów, które skończyłam 15 lat temu. Zajęcia były prowadzone przez wykładowców m.in. z Akademii Ekonomicznej. Udzielane przez nich informacje, wskazówki i porady okazały się bardzo pomocne. Dodatkowym plusem były małe grupy szkoleniowe, liczące nie więcej niż 20 osób. Wytwarzała się kameralna atmosfera. W każdej chwili można było prosić prowadzących o dodatkowe wyjaśnienia. Co do minusów, to ponarzekać można tylko na ogrom wiedzy przedstawianej w krótkim czasie. To było męczące. Jestem bardzo zadowolona, że uczestniczyłam w trzech rodzajach szkoleń dotyczących prowadzenia apteki. Zapisałam się jeszcze na trzy kolejne.

Źródło: Rzeczpospolita

"Polityk na miarę"

Autor: Dariusz Chajewski
Gazeta Lubuska, 22 lutego 2006.

Trzy pytania do... GRZEGORZA DRYJAŃSKIEGO, zajmującego się kształtowaniem wizerunku polityków

Reklama to podobno klucz do sukcesu. Czy potrzebna jest także politykom, urzędnikom lokalnym?

Przykład polityków z pierwszych stron gazet pokazuje, że kampania wizerunkowa jest rzeczywiście kluczem do sukcesu. Lokalni politycy także powinni zwracać na nią uwagę. W przypadku wojewody, marszałka województwa, prezydenta miasta receptą jest jasno sprecyzowana wizja rozwoju regionu, miasta. Strategia musi być bezpośrednio związana z osobą, która ma być jakby gwarantem realizacji tych planów.

Kto powinien kształtować wizerunek lokalnej bardzo ważnej osoby?

Zdecydowanie fachowcy. Musi być określone, kto w otoczeniu polityka za to odpowiada. Tutaj potrzebna jest konsekwencja. Na przykład podczas wyborów prezydenckich Donaldowi Tuskowi zepsuto doskonały wizerunek przygotowany na początku jego kampanii. Wszystko dlatego, że zajmowało się tym zbyt wiele ludzi, zbyt wiele pomysłów wprowadzano w życie. Stąd polityk przestał być spójny, a wizerunek nie był czytelny.

Człowiek staje się towarem, coraz ważniejsze jest opakowanie... Na ile można je zmienić?

Można, co doskonale widać po Andrzeju Lepperze, który przeżywa właśnie kolejną metamorfozę. Nienagannie skrojone garnitury, coraz sprawniejszy język ciała. Lepper zmienia się w miarę jak zmieniają się specjaliści zajmujący się jego wizerunkiem. A premier Marcinkiewicz? To prawdziwa rewolucja, która dokonała się w ciągu stu dni. To samo przekłada się na polityków i urzędników mniejszego formatu. Ideałem jest, aby byli identyfikowani z miastem, województwem, aby stali się ich symbolem, znakiem firmowym.

Dziękuję.

Źródło: Gazeta Lubuska, wyd. 45/2006 str. 2

"Analizują rynki pracy"

Autor: (sm)
Fakty Jarocińskie, 1 czerwca 2005.

Ocena rynku pracy jak i dostosowanie potrzeb szkoleniowych do jego stanu, są głównym założeniem nowego projektu badawczego organizowanego przez Wielkopolską Wyższą Szkołę Humanistyczno-Ekonomiczną w Jarocinie.

Do realizacji przedsięwzięcia włączeni są także: doktor Krzysztof Bondyra, adiunkt w Instytucie Socjologii UAM i Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu oraz Instytut Projektów Personalnych sp. z o.o., firma szkoleniowo-doradcza specjalizująca się w problematyce zarządzania zasobami ludzkimi.

W każdym z powiatów: ostrowskim, krotoszyńskim, pleszewskim i jarocińskim, zostaną przeprowadzone wywiady z 50 przedsiębiorcami, które będą głownym przedmiotem analiz.

- Do października tego roku, badania zostaną wykonane w głównym zakresie, za pomocą ankiet. Kolejnym krokiem będzie przeprowadzanie wywiadów z wykorzystaniem techniki swobodnej (dyktafon), która jest znacznie lepsza ze względu na możliwość swobodnego wypowiadania się - opisuje Krzysztof Bondyra. Projekt zaczął być realizowany 2 maja tego roku, a kończy się 30 kwietnia w roku następnym. Dofinansowanie w wysokości 263.420 zł uzyskano ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego.

Uzasadnieniem przeprowadzania projektu jest nierównowaga rynku pracy na terenach powiatów, na których zostaną przeprowadzone analizy. Wyniki projektu mogą pomóc w przeciwdziałaniu bezrobociu. - W trakcie realizacji planu będzie miała miejsce wymiana informacji pomiędzy firmami i instytucjami działającymi w regionie. W ramach projektu powstanie zbiorcza publikacja obejmująca pełen zakres danych, która zostanie przekazana wszystkim odbiorcom. Jeżeli wyniki będą satysfakcjonujące, kolejne badania będą przeprowadzone na terenie całej Wielkopolski - mówi Henryk Szymczak, kierownik projektu.

Źródło: Fakty Jarocińskie, wyd. 22/2005 str. 7

"Poszukują recepty na bezrobocie"

Anna Gauza
Gazeta Jarocińska, 10 czerwca 2005.

Dlaczego szkoły produkują bezrobotnych? Jakich pracowników i w jakim zawodzie potrzeba na rynku? Odpowiedzi na te pytania będą szukać autorzy projektu realizowanego w Wielkopolskiej Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej.

263.420 zł z funduszy unijnych dostała Wielkopolska Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Jarocinie na projekt pod nazwą "Dostosowanie potrzeb szkoleniowych i kwalifikacji mieszkańców powiatów ostrowskiego, krotoszyńskiego, pleszewskiego i jarocińskiego do wymogów regionalnego rynku pracy". Jest finansowany w całości ze środków unijnych. Kierownik projektu Henryk Szymczak wyjaśnił, że jest on realizowany przez uczelnię wspólnie z Instytutem Projektów Personalnych Sp. z o.o. z Poznania oraz firmą Doradztwo Społeczne i Gospodarcze Krzysztof Bondyra z Poznania. Program rozpoczął się w maju i potrwa do 30 czerwca 2006 r.

Badania w głównym zakresie będą realizowane do października tego roku. Polegać mają na przeprowadzeniu ankiet z właścicielami firm ze wszystkich uczestniczących w programie powiatów. Po 50 z każdego. Dobór przedsiębiorców będzie losowy. Oprócz tego wywiadom poddani zostaną pracownicy urzędów pracy, starostw powiatowych, dyrektorzy szkół oraz cechów rzemiosł różnych. W październiku zostanie przedstawiony wstępny raport. Pozostały czas wykorzystany zostanie na przygotowanie publikacji i warsztatów, które odbędą się na przełomie listopada i grudnia. - Założeniem tych badań jest zmiana sytuacji braku komunikacji pomiędzy poszczególnymi instytucjami podlegającymi władzom powiatowym - wyjaśniał na konferencji prasowej Krzysztof Bondyra, z wykształcenia socjolog. Zwrócił uwagę, że kierunki kształcenia i zawody, które młodzież ma do wyboru w szkołach ponadgimnazjalnych i wyższych, nie przystają do zapotrzebowania na rynku pracy. Czyli, że szkoły "wypuszczają" bezrobotnych. - Sam będąc swego czasu radnym powiatowym obserwowałem, że w dyskusjach nad budżetem zawsze lobby nauczycielskie odgrywało dużą rolę. W związku z tym należy na te kwestie spojrzeć z zewnątrz - podkreślił Bondyra. Zaznaczył, że rynek pracy jest kształtowany niezależenie od władz lokalnych, ale to nie oznacza, że są one bezsilne. Za całość projektu odpowiada WWSHE. - Nasze umowy o współpracy przewidują jednak podział zadań - wyjaśniła Julita Żakowska, przedstawicielka Instytutu Projektów Personalnych. - Z każdej instytucji delegowane będą więc osoby do prowadzenia badań. Dzięki temu będą one bardziej obiektywne, bo poprowadzą je trzy niezależne podmioty - mówiła.

Dyrektorzy urzędów pracy uważają, że projekt da efekty za kilka lat. Mają nadzieję, że dane uzyskane dzięki badaniom pozwolą szkołom stworzyć taką ofertę, że nie będą produkowały bezrobotnych. - Mamy przerost pewnych zawodów, jak choćby kierunki administracyjne, rachunkowość, marketing, zarządzanie - podała przykład Hanna Pawlak-Kornacka, dyrektor ostrowskiego urzędu pracy. WWSHE kształci właśnie pracowników administracji. Czy w takim razie szkołę czeka zmiana profilu? - Jak będzie trzeba, to tak - stwierdził Antoni Rost, dziekan wydziału administracji WWSHE. Podkreślił jednak, że osoba z wyższym wykształceniem zawsze ma większe szanse na rynku pracy, zwłaszcza absolwenci administracji w ramach poszczególnych specjalności. - Stworzenie nowego kierunku czy zmiana profilu studiów wiążą się z długimi i skomplikowanymi procedurami oraz spełnieniem wymogów: odpowiednia kadra, pomoce naukowe itd. To powoduje, że jest to proces przynajmniej dwuletni. A po tym okresie sytuacja na rynku pracy znów może się zmienić - wyjaśniał. Dlatego, zdaniem Antoniego Rosta, tak ważne jest uniwersalne wykształcenie, a takie oferuje szkoła. - Dzisiaj jedynym zawodem, który nie zagraża bezrobociem jest ksiądz i zakonnica - stwierdził. Badania pomogą też szkole przygotować ofertę na przyszłość.

Szefowie PUP-u zwrócili uwagę, że w tej chwili kierunki przygotowywane są głównie pod możliwości dydaktyczne szkół. - Kiedy my prowadziliśmy badania i zwracaliśmy się do pracodawców z pytaniem, czego oczekują, nie każdy potrafił to określić. Przedsiębiorcy nie są pewni sytuacji na rynku. Nie umieli nam podać swoich planów, oczekiwań na przyszłość - podkreślił Grzegorz Fengler, szef jarocińskiego urzędu pracy. Przyznał, że wówczas z badań tak naprawdę niewiele wyszło. Krzysztof Bondyra stwierdził, że obecnie również takie niebezpieczeństwo istnieje, ale uważa, że nie próbując, nie uda się niczego zmienić. - Trzeba dotrzeć głównie do decydentów w powiatach z przekonaniem, że może być inaczej - dodał. Leszek Bierła, dyrektor pleszewskiego PUP-u, zwrócił uwagę, że coraz więcej jest ofert pracy za granicą. Bezrobotni nie mogą z nich korzystać, bo nie znają języków obcych. Uważa, że należy położyć większy nacisk na ich naukę w szkołach ponadgimnazjalnych i wyższych.

Źródło: Archiwum Gazety Jarocińskiej, wyd. 765 str. 14

"Małe firmy mogą być partnerami marketów"

Ryszard Gromadzki
Puls Biznesu, 13 września 2001.

Adam Skibiński, szef Instytutu Projektów Personalnych w Poznaniu, twierdzi, że polscy producenci nie są przygotowani do współpracy z zachodnimi hipermarketami. Szczególnie trudno jest prowadzić negocjacje małym i średnim przedsiębiorstwom. Rozwiązaniem może być dobre przygotowanie do negocjacji z handlowymi potentatami.
Współpraca z hipermarketami wraz z oczywistymi korzyściami (znaczny wzrost obrotów) niesie też liczne zagrożenia, związane głównie z polityką współpracy sieci handlowej z jej dostawcami. Prawdziwą plagą stały się wydłużone terminy płatności.
- Sieci przeciągają je do 3-4 miesięcy, a nawet pół roku, ponieważ mają świadomość przewagi nad dostawcą. Wiedzą doskonale, że firmę, która nie wytrzyma takich warunków handlowych, natychmiast zastąpi inna - mówi Adam Skibiński, szef Instytutu Projektów Personalnych w Poznaniu.

Przerzucanie kosztów

Sieć handlowa nie jest instytucją charytatywną i jak każde przedsiębiorstwo musi na siebie zarabiać. Niskie ceny dla konsumentów hipermarketów oznaczać muszą niższe ceny zakupów od dostawców - twierdzi Adam Skibiński.
Według niego, hipermarkety oszczędzają, przerzucając koszty obsługi sprzedaży na dostawców. Dostawca musi sam zadbać o wygląd i atrakcyjność oferty. To samo dotyczy promocji, wszelkich stoisk i wystaw, za które hipermarkety również pobierają opłaty.
- Dotyczą one wszystkich elementów sprzedaży. Hipermarkety pobierają opłaty za miejsce w gazetce, wprowadzenie produktów na półkę w postaci opłaty za kod kreskowy, utrzymanie na półce - mówi Adam Skibiński.
Dodaje, że sieci pobierają również opłaty cykliczne, takie jak bonus roczny (do 3 proc. obrotu dostawy w sieci), budżet promocyjny (do 3 proc. obrotu), dodatkowe obniżenie ceny podczas promocji wysokości 3-5, a nawet 7 proc. pierwotnej ceny wynegocjowanej w kontrakcie.

Najgorzej mają mali

Najtrudniej o właściwe relacje z wielkimi sieciami handlowymi małym i średnim producentom, którzy nie posiadają własnej utrwalonej marki.
- Niebezpieczeństwo polega na konieczności stałego monitorowania kosztów współpracy. Gdy sprzedaż do sieci stanowi ponad 50 proc. przychodów firm, producent popada w uzależnienie od sieci handlowej i jest zmuszony przyjąć kolejne, niewygodne warunki - tłumaczy Adam Skibiński.
Jego zdaniem, wśród rodzimych dostawców wyraźnie widać brak nowoczesnej kultury handlowej, co przejawia się w nieznajomości odpowiednich technik negocjacyjnych, które można wykorzystać w rozmowach z hipermarketami.
- Pokutuje brak tradycji, na której tego rodzaju nowe postawy handlowe mogłyby się wykształcić - ocenia Adam Skibiński. W jego opinii, polski producent jest bezradny w konfrontacji z drapieżną, wielką siecią handlową.

Okiełznać demona

Wielu dostawcom sieć handlowa jawi się jako pewnego rodzaju demon, któremu nie można się przeciwstawić. Tymczasem jest przynajmniej kilka sposobów na rozwiązanie tego problemu - mówi Adam Skibiński.
Jego zdaniem, szansą dla producentów obsługujących sieci jest współpraca z firmami konsultingowymi, które pomogą opracować strategię współpracy z hipermarketami.
- Chodzi o wykorzystanie odpowiednich technik negocjacyjnych, ale też pewną psychologię działania w stosunku do partnerów handlowych reprezentujących hipermarkety - twierdzi Adam Skibiński.
W jego opinii, działania szkoleniowe powinny iść w parze z konsekwentnym kreowaniem marki producenta. - Silna marka jest sposobem na obronę przed nadmiernym wykorzystaniem przez sieć handlową - dodaje Adam Skibiński.

Źródło: Archiwum Puls Biznesu, wyd. 921 str. 14

"Kadrowy flesz. Zmienili stanowiska"

Ostojska Agnieszka, Królak Aneta
Puls Biznesu, 12 stycznia 2001.

Adam Skibiński

Objął stanowisko prezesa zarządu Instytutu Projektów Personalnych, firmy specjalizującej się w strategiach efektywnego zarządzania zasobami ludzkimi.

Ma 33 lata, jest psychologiem i doktorem nauk humanistycznych. Od 1990 r. związany jest zawodowo z Uniwersytetem im. A. Mickiewicza w Poznaniu, obecnie jako adiunkt w Instytucie Lingwistyki. Prowadzi działalność doradczą i szkoleniową w zakresie metod obsługi klienta, budowania zespołów, negocjacji handlowych i zarządzania personelem. Jako konsultant i trener prowadził projekty szkoleniowe i rekrutacyjne m.in. dla Levi Strauss, Wella, Bertelsmann, TP SA, Nobiles, Alcatel, Raiffeisen Centrobank, Herbico, IKEA i BSK Leasing.

W IPP oprócz funkcji prezesa pełnić będzie funkcję głównego koordynatora merytorycznego i projektanta szkoleń. AK

Grzegorz Tomasiak

Został dyrektorem generalnym IBM Polska, zastępując piastującego to stanowisko od 1996 r. Mirosława Szturmowicza. Nowy szef zamierza kontynuować politykę poprzednika i nadal umacniać pozycję firmy IBM na rynku. Chce również zwiększyć jej aktywność. Do IBM Grzegorz Tomasik przeszedł z Polish-American Enterprice Fund, Enterprice Credit Corporation, gdzie w latach 1991-1993 pracował jako kontroler finansowy. Z koncernem IBM jest związany od ponad 7 lat. Pracę dla firmy rozpoczął w 1993 r. Ostatnim stanowiskiem zajmowanym przez niego w polskim oddziale koncernu był business operations manager. Od roku 1998 pracował dla IBM we Francji, od 2000 roku sprawując funkcję business management manager.

Jest absolwentem Wydziału Handlu Zagranicznego i Finansów Międzynarodowych Szkoły Głównej Planowania i Statystyki w Warszawie. Ma 36 lat. AO

Źródło: Archiwum Puls Biznesu, wyd. 751 str. 18

Cofnij